List Pawła po uczestniczeniu w Programie Intensywnej Terapii Osób Niepłynnie Mówiących – Wisła, sierpień 2021

Mam na imię Paweł, mam 31 lat i jestem z Gdyni. Moje pierwsze wspomnienia związane z jąkaniem sięgają pierwszych lat szkoły podstawowej. Pamiętam z nich tylko tyle, że na początku lubiłem czytanie na głos w klasie, czułem się w tym dobrze i byłem w tym dobry. Później coś się odmieniło i zacząłem takich sytuacji unikać. Moja mowa stawała się niepłynna, zacząłem się jąkać i przez większość dalszej edukacji bałem się wszelkich zadań związanych z wypowiadaniem na forum klasy. Wielokrotnie mając coś do powiedzenia, decydowałem się milczeć.
W gimnazjum, później w liceum i na studiach starałem się unikać wszelkich prezentacji i wystąpień na forum większej grupy. W sferze towarzyskiej byłem zawsze raczej aktywny, miałem wielu znajomych chociaż zawsze najlepiej czułem się w mniejszych grupach. Kiedy kółko liczyło już więcej niż 4-5 osób wtedy milkłem, dużo ciężej było się odezwać.

"Unikanie" to wydaje mi się słowo-klucz dotyczące jąkania. Całe życie staramy się uciekać od sytuacji, w których nasza niepłynność może nas narazić na wstyd lub dziwne spojrzenia innych. Dużo przy tym tracąc...

O turnusach terapeutycznych w Wiśle wiedziałem już od paru lat, zawsze jednak znajdowałem jakąś wymówkę. Może za rok, może właściwie nie jest tak źle, a w sumie to i tak wydaje mi się, że raczej mi to nie pomoże skoro już jąkam się całe życie i jest to tak głęboko we mnie zakorzenione.

Pewnego dnia jednak, głownie pod wpływem właśnie listów uczestników poprzednich turnusów, zrobiłem pierwszy krok i zadzwoniłem do doktora Chęćka. Byłem pod wrażeniem jego uprzejmości, trochę porozmawialiśmy i umówiliśmy się na dłuższą rozmowę, parę dni później. Opowiedziałem wtedy Panu Chęćkowi o swoim problemie i umówiliśmy się na spotkanie w celu diagnozy, na które pojechałem wraz z żoną, jako osobą wspierającą. Dostałem tam ćwiczenia, które miałem wykonywać do czasu turnusu.

12 dni spędzone na turnusie w Wiśle to okres, do którego będę bardzo często wracał wspomnieniami, z myślą, że chciałbym tam wrócić z powrotem. Gównie za sprawą wspaniałych ludzi jakich tam poznałem - uczestników oraz terapeutów i wolontariuszy. Uczestnicy, ludzie tacy jak ja, z tym samym problemem, z którymi wiele godzin, również po zajęciach, spędziliśmy na rozmowach. Zgodnie stwierdzaliśmy, że wcześniej samo słowo "jąkanie" nie przechodziło nam przez gardło, paliło, było obrzydliwe. Tutaj nauczyliśmy się o tym mówić, nawet żartować, co moim zdaniem stanowiło wielki krok w przód, zdejmując z tego słowa i całego problemu ten ciężar, zazwyczaj bardzo przez nas wyolbrzymiany. Wszyscy wzajemnie się napędzali, motywowali do wolniejszej mowy i wspierali. To było niezwykłe.
Pan Chęciek zebrał zespół świetnych terapeutów i wolontariuszy, którzy z jednej strony byli naszymi nauczycielami i mentorami, a z drugiej strony przyjaciółmi. Zawsze można było podejść, pogadać, poszukać wsparcia. Część z nich, była kiedyś również na naszym miejscu, a dzięki poczynionej pracy na turnusie i po nim, przezwyciężyli problem i teraz pomagają innym, przekazując też swoje doświadczenia.

Całą terapię na turnusie mogę ocenić jako bardzo kompleksową. Dni są wypełnione zajęciami: emisje głosu, zajęcia logopedyczne, oddechowe, relaksacje, socjoterapie, wyjścia na miasto itd. Przede wszystkim uczymy się zwolnić tempo mowy (ale trochę, do wciąż naturalnego poziomu, pozwalającego mieć kontrolę nad naszą mową) i wykorzystywać techniki płynnego mówienia w różnych sytuacjach życiowych. Masa socjoterapeutycznych zajęć polegających na mówieniu na forum grupy, często z mikrofonem naprawdę bardzo przełamuje wewnętrzne bariery i pomaga nabrać pewności siebie.

Mi wyjazd pomógł bardzo. Odnalazłem właściwe i zarazem naturalne dla siebie tempo mowy, które pozwala mi mówić spokojniej i płynniej. Nauczyłem się robić pauzy w zdaniach, aby dać sobie czasu na wzięcie oddechu. Oczywiście potknięcia się zdarzają i jak się zapomnę to bloki się pojawiają. Nauczyłem się jednak, aż tak tym nie przejmować jak wcześniej i nie zniechęcać do dalszego mówienia, tylko iść dalej do przodu zwalniając mowę. Praca nie kończy się na turnusie, aby utrzymać efekty trzeba również ćwiczyć po turnusie, w swojej rzeczywistości.

Jeżeli zastanawiasz się czy wziąć udział w terapii, to gwarantuję ci, warto. Na pewno nie będziesz żałować, zarówno ze względu na efekty, jak i wspaniały, relaksujący czas, na którym poznasz podobnych do siebie ludzi.

Jeżeli masz jakieś pytania to pisz lub dzwoń, chętnie pomogę.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
508175307

Gdynia, 23 września 2021

Najnowsze informacje

logo nowe1

Zmodyfikowana Psychofizjologiczna Terapia Jąkania

ul. Kubsza 31, I piętro
44-300 Wodzisław Śląski
Polska

Skontaktuj się

Komórka: +48 605 855 058
Stacjonarny: +48 32 415 22 23
E-mail: mcheciek@op.pl

Rejestracja wyłącznie drogą telefoniczną lub mailową

Poniedziałek - Czwartek:
17:30 - 19:30