List Julii po Programie Intensywnej Terapii Niepłynności Mowy ( Wisła, sierpień 2019)

Witam,

Mam na imię Julia i mam 15 lat. Miałam okazję wziąć udział w tegorocznym turnusie terapeutycznym w Wiśle.
Zaczynając od początku - mój problem z jąkaniem rozpoczął się w wieku ok 5 lat i tak naprawdę do teraz moi rodzice nie wiedzą dlaczego naprawdę tak się stało. W okresie przedszkolnym raczej mi to nie przeszkadzało, inne dzieci też raczej nie zwracały na to uwagi. Chodziłam w tym czasie do wielu logopedów i wszyscy powtarzali dokładnie te same słowa - wyrośnie z tego. Jednak tak się nie działo i nadszedł czas szkoły podstawowej, gdzie w każdej kolejnej klasie czekało na mnie coraz więcej wyzwań jak i otoczenie zaczęło zwracać na to większą uwagę. Przyczyniło się to do tego, że stopniowo zaczęłam się w sobie zamykać i wycofywać z różnych codziennych sytuacji, które wymagały zabrania głosu.

Nadszedł w końcu moment, gdy zaczęłam czuć się z tym na tyle źle, że desperacko poczułam potrzebę zrobienia czegoś tak naprawdę z tym problemem. I tak w końcu moja mama natknęła się w Internecie na Doktora Chęćka. Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami postanowiła wykonać telefon.
I tak nadszedł czas pierwszej wizyty w lipcu 2018 roku. Trwała ona aż 4 godziny i już wtedy uzyskałam wiele pożytecznych rad i zestaw technik oraz ćwiczeń, które miały ułatwić mi mowę na co dzień. I tak rzeczywiście się stało. Bardzo szybko mogłam zauważyć pierwsze efekty i sama byłam zdziwiona jak niewiele potrzeba, aby łatwiej się komunikować w codziennych sytuacjach. Przez kolejny rok wykonywałam regularnie telefony terapeutyczne oraz byłam na kilku spotkaniach.

Wreszcie 16 sierpnia 2019 przyszedł czas na 12.dniowy turnus terapeutyczny, z którym wiązałam wiele nadziei. Chociaż tak naprawdę do samego dnia wyjazdu nie byłam do końca przekonana i byłam też pełna obaw. Nie miałam pojęcia jak to wszystko będzie wyglądać, czy na pewno podołam wyzwaniom. Obawiałam się też, że te dwa tygodnie będą bardzo nudne i zwyczajnie będą mi się dłużyć. Jednak już od pierwszego dnia byłam mile zaskoczona. Wszyscy byli bardzo przyjaźnie nastawieni i od razu cały stres zniknął. Od samego początku wszędzie panowała bardzo miła atmosfera. Już pierwszego wieczoru czekały na nas wyzwania jak np. przedstawienie się przy mikrofonie przy pozostałych uczestnikach.

Przez pierwsze kilka dni przypominaliśmy sobie i poznawaliśmy nowe metody, wykonywaliśmy ćwiczenia. Po południu ćwiczyliśmy ich praktyczne użycie w obliczu różnych zadań, gdzie można było dobrze zintegrować się z innymi. Tak naprawdę przez cały dzień coś się działo i każdy moment był wypełniony. Nawet w przerwach atmosfera sprzyjała pracy nad płynną mową. W drugiej części turnusu czekały na nas jeszcze cięższe wyzwania. Musieliśmy zebrać wszystko czego nauczyliśmy się do tego czasu i użyć technik płynności mowy podczas wyjść na miasto, gdzie czekała na nas konfrontacja ze zwykłymi przechodniami. Musieliśmy pytać ich o różne rzeczy, czy też np. przeprowadzać ankiety. Z każdą pozytywnie przebytą próbą napełniała mnie duma i myśl, że "może jednak potrafię to zrobić".

Ludzie otaczający mnie w ciągu tych dwóch tygodni byli wspaniali. Terapeuci wkładali ogrom sił w pracę z nami oraz byli bardzo cierpliwi i życzliwi. Wolontariusze zawsze służyli pomocną dłonią i dobrymi radami. Byli świetnymi motywatorami i bardzo pozytywnymi ludźmi. Inni uczestnicy byli otwarci oraz przyjaźnie nastawieni. Mimo wielu różnic między nami wciąż łączył nas ten sam problem. Wszyscy wzajemnie się wspieraliśmy i pomagaliśmy w pokonywaniu kolejnych wyzwań.

Dzień wyjazdu okazał się bardzo emocjonalny, bo zdążyłam się bardzo zżyć zwłaszcza z osobami z mojej grupy. Nie brakowało uścisków i płaczu. Wyjeżdżałam jednak z Wisły z uśmiechem na twarzy i bardzo optymistycznym nastawieniem. Te niecałe dwa tygodnie udowodniły mi, że naprawdę można, że jestem w stanie dobrze mówić, nawet przed obcymi osobami czy podczas wystąpień przy większej liczbie słuchaczy. Potrzeba jedynie trochę pracy, ćwiczeń no i pozytywnego myślenia.

Podsumowując, turnus dał mi wiele umiejętności, pewności siebie pod względem mowy i pokazał, że jestem w stanie dobrze mówić. Wiem już co robić w stresujących sytuacjach, gdy strach paraliżuje moją mowę. Widzę naprawdę dużą poprawę, zwłaszcza w codziennych kontaktach z ludźmi. Już nie mam także ochoty uciekać przed bardziej wymagającymi sytuacjami, jak np. prezentacje przed klasą, bo wiem, że jeśli się postaram to jestem w stanie to zrobić. Uwierzyłam w siebie i do nowej szkoły poszłam bez większych obaw. Poznałam też na turnusie wiele wspaniałych osób, niektóre z nich stały się moimi przyjaciółmi, z którymi wciąż utrzymujemy kontakt i regularnie prowadzimy rozmowy telefoniczne.
Chciałabym z całego serca podziękować za to wspaniałe przeżycie doktorowi, wszystkim terapeutom, wolontariuszom oraz uczestnikom. Jestem ogromnie wdzięczna za to, czego się nauczyłam oraz za świetnie przeżyty czas. Z pełnym przekonaniem polecam udział w turnusie, są to na pewno niezapomniane chwile, wiele emocji i produktywnie wykorzystany czas.

Jeszcze raz dziękuje,
Julia (Wyżyna Małopolska)
15 listopada 2019 roku

Najnowsze informacje

logo nowe1

Zmodyfikowana Psychofizjologiczna Terapia Jąkania

ul. Kubsza 31, I piętro
44-300 Wodzisław Śląski
Polska

Skontaktuj się

Komórka: +48 605 855 058
Stacjonarny: +48 32 415 22 23
E-mail: mcheciek@op.pl

Rejestracja wyłącznie drogą telefoniczną lub mailową

Poniedziałek - Czwartek:
17:30 - 19:30