List Ani z Katowic po zakończeniu Intensywnego Programu Terapeutycznego dla Osób z Dysfluencją Mowy (Wisła, sierpień 2018)

 

Drodzy,

tym razem jechałam na turnus do Wisły bez wielkich oczekiwań. Bałam się porażki i braku wytrwałości. Był to mój drugi turnus. Pierwszy odbyłam w 2009 roku, który ze względu na brak ćwiczeń po powrocie nie pozwolił podtrzymać płynnych wypowiedzi. Teraz celem było utrwalenie stosowania technik płynnego mówienia opracowanych przez doktora Chęćka. Chciałam nauczyć się lepiej kontrolować moją mowę, umieć poradzić sobie w trudnych sytuacjach.

Nie spodziewałam się, że spotka mnie tyle dobrego i jeszcze więcej!

Pierwszy dzień pełen obaw i niepewności. Od razu postanowiłam nie tracić czasu i wprowadzić terapeutyczne tempo mowy. Wynikało to też z mojego niepokoju i stresu, ale pamiętajmy, że nie każdy stres jest zły. Stres, który nas mobilizuje do działania jest pomocny i dzięki niemu udaje nam się rozwijać i osiągać coraz więcej. Kolejne dni były skoncentrowane na wyciszeniu i nauce relaksacji. Ja zabrałam również do Wisły swoją mate do jogi co ułatwiało mi poranki. Te pierwsze dni pozwoliły nam zbudować wzajemne zaufanie w grupie i otworzyć się na siebie. A ludzie, których poznałam na turnusie są naprawdę wspaniali!

Każde ćwiczenie jest ważne i dla mnie jednym z przełomowych było świadome jąkanie się które pomogło przełamać wstyd, który mi towarzyszył za każdym razem w życiu, kiedy pojawiały się bloki. Zajęcia popołudniowe które koncentrowały się na naszych emocjach i przeżywaniu różnych sytuacji dawały ogromne wsparcie poprzez akceptację naszych potknięć i docenienie naszej ciężkiej pracy oraz podejmowania kolejnych prób płynnej wypowiedzi. Poznaliśmy siebie i lęki z którymi się na co dzień zmierzamy i naprawdę każdy z nas ma dużo wspólnego - nie jesteśmy w tym osamotnieni. Zdarzyły się smutki, ale znacznie więcej radości i śmiechu. Różnego rodzaju zabawy oraz odgrywanie scenek sytuacyjnych które doskonaliły naszą mowę i dawały kolejne sukcesy. Okazuje się, że każdy z nas ma dużo zdolności i niektóre udało się odkryć właśnie na turnusie. Pomimo jąkania jest wiele cech które nas pozytywnie wyróżniają i w Wiśle był też czas żeby się nad nimi zastanowić.

Po kilku dniach zaczęliśmy wychodzić do miasta i testować techniki w prawdziwych sytuacjach z mieszkańcami Wisły i turystami. I tutaj też – każdy dzień umacniał nas w płynności mowy. Nie zawsze było łatwo i przychodziły też kryzysy i chwile zwątpienia. Zajęć jest dużo i koncentracja na stosowaniu technik wymaga dużej mobilizacji. Ale warto! Co jeszcze pomaga? W moim przypadku były to wieczorne rozmowy w gronie uczestników i wolontariuszy oraz spacery nad Wisłę. Warto również obejrzeć swoje nagrania, z kamer które towarzyszą nam podczas całego turnusu. Ciężko jest zaakceptować wolniejsze tempo mowy, ale warto polubić swój nowy głos, spokój i pewność wypowiedzi. I tę swobodę, kiedy nie muszę na siłę wypychać słów i spinać mięśni.

Wyjechałam z Wisły z pełną płynnością i podjęłam wyzwanie jakim jest przedstawienie światu nowej Ani. Mówię w zwolnionym tempie, biorę wdech, stosuję pauzy. Wiem, że teraz czeka mnie ciężka praca, jeśli chcę tę płynność utrzymać. Nie ma innego scenariusza i mimo różnych komentarzy wśród współpracowników lub znajomych, więcej jest tych pozytywnych które pokazują, że jest to dobra decyzja. Niektóre osoby nie wiedzą co się dzieje, ale jak zaczynasz spokojnie mówić to sami zwalniają, inne zapytają z zaciekawieniem i po odpowiedzi, najczęściej pojawia się podziw i zrozumienie. Niektórzy są zazdrośni, bo mimo, że się nie jąkają to w ich wypowiedziach odczuwa się napięcie i chaos. Ci ostatni najczęściej chcąc się wzmocnić powiedzą coś złośliwego, ale nie daj się zbić z tropu. Ciesz się swoim sukcesem i każdą płynną wypowiedzią.

Prawda jest taka, że mimo iż ukrywałam swoje jąkanie to każdy je widział. Jeśli nawet powiedziałam coś bez wyraźnych bloków to pośpiech, zakłopotanie, nerwowość mięśni były widoczne a ja czułam się niepewnie i wzrastał lęk.

Bardzo dziękuję dr. Mieczysławowi Chęćkowi oraz wszystkim terapeutom za zaangażowanie w prowadzone zajęcia i dodatkowe konsultacje pomiędzy zajęciami. Wolontariuszom dziękuje za pomoc w organizacji i praktyczne wskazówki jak sobie radzić w trudnych sytuacjach. Pozostali uczestniczy dają mi siłę i motywację do codziennych zmagań. Pozostaję z Wami w kontakcie!

Ania, lat 30
(Katowice, 28.08.2018 rok)

Najnowsze informacje

logo nowe1

Zmodyfikowana Psychofizjologiczna Terapia Jąkania

ul. Kubsza 31, I piętro
44-300 Wodzisław Śląski
Polska

Skontaktuj się

Komórka: +48 605 855 058
Stacjonarny: +48 32 415 22 23
E-mail: mcheciek@op.pl

Rejestracja wyłącznie drogą telefoniczną lub mailową

Poniedziałek - Czwartek:
17:30 - 19:30