List Mateusza z Wodzisławia Śląskiego (2016)

List Mateusza po uczestniczeniu w Programie Intensywnej Terapii Jąkania się w Wiśle (sierpień 2016)

Mam na imię Mateusz, mieszkam w Wodzisławiu Śląskim, mam 17 lat i chciałbym się z wami podzielić swoją historią związaną z jąkaniem. Może zacznę od tego, że moja wada wymowy zaczęła się w wieku około 4-5 lat, mogę tylko podejrzewać czym została spowodowana, o czym dowiedziałem się nie dawno, ale nie teraz jest to ważne. Tyle słów wstępu.
W przedszkolu raczej nikt z rówieśników nie zauważył, że mam jakiś problem, byłem wtedy strasznie rozmowny i nie odczuwałem żadnego odrzucenia od społeczeństwa, może dlatego, iż chodziłem do placówki integracyjnej, ale raczej nie dlatego, że się jąkałem, tylko tak wyszło, co w sumie na tamten czas dobrze mi zrobiło.
Zaczęła się podstawówka, pierwszy dzień w szkole i już na pierwszej lekcji nasza wychowawczyni (którą i tak miło wspominam) wzięła 4 nowych chłopców przed całą klasę, żeby się przedstawili, ponieważ reszta chodziła razem do przedszkola. Każdy się przedstawił i przyszła niestety kolej na mnie, niestety nie potrafiłem nic wydusić z siebie, totalnie mnie zablokowało, ale powiedziałem, iż chodziłem do tego samego przedszkola co kolega obok i na tym się skończyło. Potem zaczęło się piekło, koledzy ze szkoły mnie przedrzeźniali i wtedy zawsze bardzo się denerwowałem, a oni gdy to zauważyli robili to coraz częściej. Niektórzy nauczyciele nie byli lepsi, kiedyś na historii gdy Pani mnie się o coś zapytała dostałem tak mocnego zablokowania, że tylko całe moje usta się napięły, a ta jakże "inteligenta" kobieta zapytała "Mateusz ty chcesz mnie zjeść?" Pewnie myślała, że to było śmieszne, ale ja dalej się zastanawiam jak tacy ludzie mogą mieć dzieci. Kończąc ten epizod, to 5 lat było okropnych, w szóstym roku koledzy i nauczyciele chyba trochę dojrzeli. Po szkole podstawowej zaczęły się pierwsze wizyty u logopedów niestety bez skutku.
Gimnazjum wspominam już o wiele lepiej, tylko na początku ludzie patrzyli się na mnie jakbym był z Marsa, bo się po prostu jąkałem. Oczywiście były też miłe sytuacje i te wręcz przeciwne, ale w klasie większość kolegów i koleżanek mnie rozumiała.
Gdy miałem iść do trzeciej klasy gimnazjalnej, będąc na wizycie u logopedy w pewnym ośrodku w Wodzisławiu Śląskim usłyszałem od Pani o terapii doktora Chęćka, którego bardzo serdecznie polecała, ponieważ jej bliska osoba była na turnusie i bardzo jej pomógł. Wtedy od razu z rodziną zapisaliśmy się na wizytę konsultacyjną i w sierpniu 2014 pojechałem na swój pierwszy turnus. Gdy wróciłem do domu, poczułem się jak "młody bóg", który mógł wszystko. Zaniedbałem trochę ćwiczenia, nie było w nich systematyczności, też sobie wmówiłem, że z gestem upłynniającym dam sobie radę w głowie, tempo mowy zresztą też troszkę było za szybkie. Jednak turnus i tak dał swoje efekty, mimo iż jąkanie nieznacznie wróciło, to mówiłem lepiej.
Zaczęło się liceum, moja wada samoistnie się zmniejszyła, ale nie aż na tyle by była nie do zauważenia. Większym problemem u mnie jest, a właściwie była logofobia, czyli strach przed mówieniem i oczywiście to tempo mowy, które miejscami przypominało bieg geparda. Pod koniec pierwszej klasy liceum zdecydowałem się na udział w kolejnym turnusie, tym razem wiedziałem jakich błędów nie popełniać. Poznałem tam świetnych ludzi, z niektórymi mam do teraz kontakt, a szczególnie z moją grupą. Przede wszystkim genialne techniki Doktora i innych Terapeutów znowu mi pomogły.
Moja walka nadal się toczy i nie zamierzam ustąpić, ani się poddać.
A ty zamierzasz zmienić coś w swoim życiu i wyjść na przekór swoim słabościom?

Mateusz z Wodzisławia Śląskiego
Wodzisław Śląski, 31 sierpnia 2016

Najnowsze informacje

logo nowe1

Zmodyfikowana Psychofizjologiczna Terapia Jąkania

ul. Kubsza 31, I piętro
44-300 Wodzisław Śląski
Polska

Skontaktuj się

Komórka: +48 605 855 058
Stacjonarny: +48 32 415 22 23
E-mail: mcheciek@op.pl

Rejestracja wyłącznie drogą telefoniczną lub mailową

Poniedziałek - Czwartek:
17:30 - 19:30